Hej ho, Hej ho, do przedszkola by się szło, czyli o wyprawce przedszkolaka słów kilka

timtam-pl-wyprawka-dla-przedszkolaka-obrazek-wyrozniajacy-wyprawka-przedszkolak-blog

Czy są tutaj rodzice przyszłych przedszkolaków? Wrzesień zbliża się wielkimi krokami. Gotowi na nowy etap? Macie już wszystkie potrzebne rzeczy do przedszkola? Jeśli jeszcze nie, możesz skorzystać z naszych wyprawkowych inspiracji, by dobrze przygotować swoje dziecko do przedszkola.

List z wyprawką do przedszkola (żłobka, szkoły zresztą też) jest w Internecie bardzo dużo. Wiele z pozycji się powtarza, ale czy są to rzeczy, które na pewno przydadzą się Twojemu dziecku? Warto zapytać u źródła, czyli w swoim przedszkolu. Placówki często mają gotowe listy i według nich, warto kompletować potrzebne rzeczy.Niech nasza lista będzie zatem pewnego rodzaju inspiracją, a nie zbiorem rzeczy must have dla każdego przedszkolaka. Natan ma niecałe trzy lata i jest przedszkolakiem od lipca.

Kilka (mam nadzieję) cennych rad na początek

Jest kilka zasad i przekonań, którymi kierowałam się, przygotowując wyprawkę dla mojego przedszkolaka. Mam nadzieję, że moje rady okażą się pomocne i dla Ciebie:

  • Zaangażuj dziecko w proces kompletowania wyprawki. Pozwól wybrać mu wzory, kolory, które mu się podobają. Zakupy on-line nie są tutaj przeszkodą. To będzie doskonały wstęp do rozmowy o przedszkolu i oswajania tego tematu, a i dziecku z pewnością będzie milej korzystało się z takich samodzielnie wybranych przedmiotów.
  • Stawiaj na charakterystyczne wzory, czy kolory (o ile dziecko pozwoli — patrz punkt poprzedni :)). Będzie mu łatwiej rozpoznać swoje rzeczy, a i opiekunowie szybciej zapamiętają, co do kogo należy. Tutaj dobrym przykładem jest nasz arbuzowy worek, który rozpoznają już chyba wszyscy w przedszkolu.
  • Gdy już kupisz coś do przedszkola — pokaż to dziecku, daj mu z tego skorzystać. Natan jeszcze w domu zaliczył kilka drzemek, wtulając się w bambusowy otulacz, umył zęby nową szczoteczką z dinozaurem i sam ponaklejał większość naklejek na przedszkolne rzeczy.
  • Opowiadaj dziecku o przedszkolu. Możesz wykorzystać do tego wyprawkowe przedmioty. Np. wspólne wybieranie pościeli, może być doskonałym pretekstem do opowiedzenia, jak wygląda leżakowanie (oszczędź mu tylko swoich złych wspomnień :)). Wprowadź dziecko w przedszkolny świat. A później…
  • Razem zapakujcie rzeczy do przedszkola. Dzięki temu dziecko będzie wiedziało, co ma np. w worku,
  • Ubrania, buty, akcesoria, które wybierasz do przedszkola, powinny być wygodne i dostosowane do pory roku. Ten punkt może wydawać Ci się oczywisty, ale z moich obserwacji wynika, że nie dla każdego taki jest. Ja postawiłam na miękkie, elastyczne materiały. Spodnie na gumce, brak guzików, buty na rzepy. By Natanowi było wygodnie, a jednocześnie by rzeczy łatwo się ubierało i ściągało. Wspieraj samodzielność dziecka,
  • Wybierz rzeczy, których nie będzie Ci szkoda, gdy się zniszczą. Mam tutaj na myśli zarówno ubrania, jak i wszelkie akcesoria. Nie wyobrażam sobie np. zakazać Natanowi skakania po kałużach, w obawie, że pobrudzi ubranie. Niech brudzi. Ja mam pralkę :)
  • Podpisz, oznacz rzeczy dziecka. Ułatwi to pracę opiekunom, ale i doda pewności dziecku, gdy będzie w stanie rozpoznać swoje rzeczy. Jeśli dziecko nie potrafi przeczytać / rozpoznać swojego napisanego imienia, postaw na jakiś charakterystyczny znaczek, czy obrazek. U nas, jak za chwilkę zauważysz, będą to dinozaury.
  • Pozytywne nastawienie i wiara we własne dziecko. Niestety nigdzie tego nie sprzedają! A szkoda! Pamiętaj, że dzieci są doskonałymi obserwatorami. Mimo że przedszkole to dla mnie stresujący temat, przy Natanie zawsze mówiłam o przedszkolu z entuzjazmem.

A teraz przejdźmy do naszej wyprawki…

Kapcie

Obie pary to Slippers Family. Modele: NATURE Tygrys i Party Star Ash

Kapcie to najważniejszy element i must have wyprawki każdego przedszkolaka — tak wynika ze wszystkich przeczytanych przeze mnie artykułów (a trochę ich przerobiłam!) dotyczących kompletowania rzeczy do przedszkola. Po przekopaniu Internetu po hasłach: „jakie kapcie przedszkole” oraz „kapcie lato pocące się stopy” wybrałam w końcu dwa modele. Postawiłam na Slippers Family. Bo polska marka, bo mają estetyczne wzory i przede wszystkim, bo są dobrze zaprojektowane. Mają antypoślizgową podeszwę, usztywniany zapiętek, profilowaną, skórzaną wkładkę i — co mnie przekonało ostatecznie do tego modelu — wywietrzniki, które zapewniają odpowiednią cyrkulację powietrza. Wybrałam model zapinany na rzepy, by Natan mógł je samodzielnie ściągać i zakładać.

Pokazałam Natanowi dostępne wzory i od razu wybrał te w tygrysie paski. Do koszyka wrzuciłam jeszcze jeden model „na zaś” w neutralnym wzorze. Buty zamawialiśmy na ostatnią chwilę. Obawiając się, że nie dotrą na czas, pojechaliśmy szybko do dużego sklepu sportowego na literę D i zakupiliśmy dodatkowe kapcie.

Bilans jest taki, że mamy trzy pary kapci a Natan chodzi po przedszkolu najczęściej na boso. Wiem jednak, że nie w każdym przedszkolu jest taka możliwość, dlatego warto wybrać dobre buty. W końcu dzieciaki spędzają w nich często całe dnie. Może wraz z nadejściem chłodniejszych dni i u nas kapcie wrócą do łask.

Worki

Worek arbuzowy – H&M * Worek niebieski – Tesco

Na wyprawkowych listach często pojawia się też worek. Najczęściej na buty. Nasze kapcie mieszkają na półce, w przedszkolnej szafce, dlatego nie mamy worka na kapcie. Mamy za to dwa worki na ubrania. Pierwszy, arbuzowy worek jest na ubrania „po lesie” (niżej wyjaśniam, o co chodzi). W worku niebieskim mieszkają rzeczy zapasowe — dodatkowe spodnie, bielizna i koszulki.

Ubrania na zmianę

Ubrania na zmianę — ważny punkt przedszkolnej wyprawki. Natan jeszcze nie potrafi samodzielnie się ubrać (rozbieranie wychodzi mu zdecydowanie lepiej), ale podejmuje już pierwsze próby. Postawiłam na ubrania proste i wygodne — bez skomplikowanych zapięć, pasków, zatrzasków, czy guzików. Wam także to polecam. Pamiętajcie o dopasowaniu garderoby do pory roku!

Jeśli chodzi o ilość zapasowych ubrań. Jest to bardzo indywidualna sprawa. Natan ma w przedszkolu trzy komplety za zmianę – 3 koszulki, 3 pary spodni (jedne długie oraz 2 pary krótkich) bieliznę (po 3 pary majtek i skarpetek) i bluzę. Ta ilość jest całkowicie wystarczająca. Są to rzeczy „na wpadki i wszelkie wypadki” Codziennie szykuję jeszcze jeden dodatkowy komplet, w który Natan przebierany jest po powrocie z lasu.

Przygotowany na każdą pogodę

Komplet przeciwdeszczowy — Reima * Kalosze — Playshoes * Parasolka – Pepco * Kapelusz – Reima

W myśl zasady, że nie ma brzydkiej pogody, jest tylko nieodpowiednie ubranie, dzieciaki codziennie wychodzą na spacery. A na tych spacerach — szaleństwo (byłam z nimi, widziałam!). Obserwują przyrodę, budują szałasy, kopią doły, wspinają się na drzewa. Deszczowe dni są jednak najlepsze. By Natan mógł swobodnie biegać, skakać po kałużach i czerpać frajdę ze spontanicznej zabawy, wyposażyłam go w zestaw przeciwdeszczowy. Kurtka oraz spodnie to Reima. Bardzo polecam za jakość wykonania, za oddychający, elastyczny, wodoodporny i wodoszczelny materiał. Minusem może być cena. Polecam jednak polować na promocje na ich stronie lub Limango — wtedy rzeczy Reimy można kupić w bardzo atrakcyjnych cenach.

Kaloszy nie wybieraliśmy z myślą o przedszkolu. Kupiliśmy je dużo wcześniej, a ponieważ Natan niedługo z nich pewnie wyrośnie, czeka nas nowy zakup. I choć ten model sprawdziły się bardzo dobrze, gdy będę kupować kolejną parę, wybiorę kalosze z uszami, by ułatwić Natanowi samodzielne zakładanie butów. Świetny patent! Parasolka to tylko element dekoracyjny do zdjęcia — do przedszkola jej nie zabieramy.

Na zdjęciu, w lewym dolnym rogu, możesz zauważyć jeszcze kapelusz przeciwsłoneczny. Chroni przed słońcem (posiada filtr UV 50+), ale dla mnie to też dodatkowe zabezpieczenie Natana przed kleszczami. Nasze przedszkole jest tuż obok lasu i właśnie do niego dzieciaki chodzą najczęściej podczas spacerów. A jak spacery do lasu to niezbędna jest ochrona przed jego — łagodnie mówiąc — nielubianymi mieszkańcami.

Na kleszcze i komary

Kleszcze — moja największa obawa związana z przedszkolem Natana. Przekopałam Internet w poszukiwaniu odpowiedzi, jak ochronić przed nimi dziecko i niestety nie ma na tę chwilę 100% rozwiązania. Dlatego też przestrzegamy kilku zasad:

  • Dbamy o odpowiednie ubranie do lasu (długie spodnie, zakryte obuwie, nakrycie głowy — nawet latem, nawet w upały),
  • Po każdym spacerze Natan jest dokładnie oglądany, by sprawdzić, czy niczego nie złapał, a później…
  • Przebierany w nowy komplet ubrań (ten z arbuzowego worka).
Mugga dla dzieci, spray *KOSMED, Hit dla dzieci * Tickless Kid

W sezonie kleszczowym półki w aptekach, drogeriach, czy marketach uginają się od preparatów na kleszcze. Repelent z DEET a może naturalne olejki eteryczne? Spray, balsam, opaska, naklejka? Wybór jest ogromny.

Czytałam i analizowałam. Bardzo dobre opinie wśród rodziców ma mieszanka aromaterapeutyczna autorstwa Klaudyny Hebdy. Jest ona całkowicie naturalna i bazuje na wyciągu z wrotyczu oraz mieszance olejków eterycznych. Jednak, gdy kompletowałam wyprawkę dla Natana, była ona niedostępna. Zaopatrzyłam się wtedy w kilka innych preparatów i testujemy je po kolei. Ale, ale… Jak widać po poniższym zdjęciu, już mamy swoją buteleczkę z miksturą od Klaudyny. Cieszę się ogromnie. Jeśli i Ty na nią polujesz to, napiszę tylko, że warto pisać maile i pytać :)

Odstraszacz kleszczy – Klaudyna Hebda

Natan na leśne spacery zakłada dodatkowo urządzenie Tickless. Działa on na zasadzie emisji impulsów ultradźwiękowych. Impulsy te są całkowicie nieszkodliwe dla ludzi oraz zwierząt domowych. Wpływają one jednak na narząd Hallera (odpowiedzialny do namierzenie żywiciela) u kleszczy. W momencie, gdy jest on zablokowany, kleszcze nie są w stanie skutecznie polować. Jest dużo artykułów w Internecie, które oceniają skuteczność Ticklessa. Jedni zachwalają, inni twierdzą, że to zbędny i nieskuteczny gadżet. Decyzję kogo argumenty są dla Ciebie bardziej przekonujące i komu zaufasz, pozostawiam Tobie. My kupiliśmy. I pomijając już jego skuteczność, zdecydowałam się na jego zakup z jeszcze jednego (dla mnie istotnego) powodu.

Większość dzieci w grupie Natana, takiego urządzenia używa. Nie chciałam, by Natan (szczególnie na początku swojej przedszkolnej drogi) poczuł się wykluczony. Mają (prawie) wszyscy, ma i on. Wychodzenie na spacer do lasu to cała wyprawa. Dzieci są najpierw (jeśli trzeba) smarowane kremami, balsamami przeciwsłonecznymi, później ubieranie, psikanie środkami na komary i kleszcze. Na koniec jest rozdawanie Tiklessów. Aby wyjść na spacer, musi się odbyć cały spacerowy rytuał. Bywa on dość często zaburzany przez rozpaczające dzieci, które takiego urządzenia nie posiadają, a też chciałyby mieć, bo Kasia, Basia, czy Adam mają.

Dodam jeszcze, że zdecydowałam się na wersję Kid, która nie ma przycisku, a tym samym nie ma możliwości wyłączenia urządzenia. Tak na wszelki wypadek, żeby Natana nie kusiło. Smycz dokupiłam osobno, nie ma jej w komplecie.

Coś na słońce, coś na wiatr i mróz

Nie jestem przywiązana do konkretnej marki kremu przeciwsłonecznego. Wybieram zawsze SPF 50 i sprawdzam, czy nie ma on żadnych szkodliwych, czy niepożądanych składników (często korzystam z analiz Sroki). Po wakacjach został nam krem Sun Ozon, dlatego to właśnie on znalazł się w naszej wyprawce. Zupełnie odwrotnie jest jednak z marką Weleda. Jestem jej wierna od narodzin Natana. Kupiliśmy wtedy ich krem ochronny na wiatr i niepogodę z nagietkiem lekarskim i towarzyszy on nam do dziś. Oczywiście nie jedno i to samo opakowanie — żeby była jasność. Kremów zużyliśmy już kilka. Na wietrzne i mroźne dni to nasz must have.

Mycie zębów

„Szczotka, pasta, kubek, ciepła woda. Tak się zaczyna wielka przygoda!” Wybierając akcesoria do mycia zębów, postawiłam na markę Jack N’ Jill. Produkty są ekologiczne, biodegradowalne i co dla mnie także ważne, bardzo estetyczne. Natan wybrał wzór z dinozaurem. Pasty nie zawierają fluoru, cukru, konserwantów oraz sztucznych barwników. Są całkowicie bezpieczne i naturalne. Nie musisz zatem martwić, gdy dziecko zje pół tubki podczas jednego mycia zębów. Wasze dziecko też lubi degustować pastę do zębów? Pasta borówkowa to Natana zdecydowanie najbardziej ulubiona wersja smakowa pasty i tutaj nie było wątpliwości, który smak Natan wybierze do przedszkola.

Leżakowanie

Czy wy też nie lubiliście leżakowania? Ja wprost nienawidziłam! W przedszkolu Natana nie ma całe szczęście przymusu spania. Dzieci, które nie chcą odpoczywać na leżakach, mogą się po cichu bawić lub wykonują prace plastyczne. Natan z tej opcji chętnie korzysta i jeszcze ani razu w przedszkolu nie zasnął. Niemniej jednak zestaw do leżakowania posiada. Przedszkole nie narzucało nam tego, co powinniśmy wybrać (pościel, koc śpiworek itd.), dlatego postawiłam na bambusowy komplet — płaską, niewielką poduszkę oraz otulacz (lekki kocyk). Otulacz posiada frędzle, które są dodatkową atrakcją, bo można nimi łaskotać. Natan woli spać na płaskim i bardzo nie lubi (nawet zimą) przykrywać się, dlatego to komplet doskonały. Wzór wybrał oczywiście Natan — komplet jest w samochodziki przypominające Fiata 126 p. Jest genialny!

Do kompletu dodaliśmy najzwyklejsze bawełniane prześcieradło z gumką. Wybierają rzeczy do spania, pamiętaj, by zapytać o wymiar leżaków w przedszkolu. Spotkałam się z kilkoma rodzajami i wymiarami.

W przedszkolu Natana dzieci nie są ubierane w piżamy. Śpią w ubraniu na zmianę „po lesie”. Mogą mieć do spania przytulankę. Natan wybrał misia, którego na szydełku zrobiła dla niego ciocia. A całość rzeczy do spania, zapakowaliśmy w bawełniany worek z żyrafą. Uroczy, prawda?

By się rzeczy nie myliły, nie gubiły

Żeby nie było wątpliwości co do kogo należy, warto podpisać wyprawkę dziecka. Dzięki temu ułatwimy pracę opiekunom, a i dziecko będzie mogło rozpoznać z łatwością swoje rzeczy. Można zrobić to na wiele sposobów. Można podpisać rzeczy markerem, wyhaftować imię lub inicjały dziecka, można też skorzystać z gotowego (i bardzo wygodnego) rozwiązania, jakim są naklejki, czy naprasowanki. My postawiliśmy na to pierwsze, bo z żelazkiem niekoniecznie się lubimy :). Wiele marek przyszywa dodatkowe metki, na których możemy napisać imię dziecka — zwróć na to uwagę.

Nasz zestaw naklejek pochodzi ze strony podpisane.pl i są to naklejki do metek, specjalne do butów oraz małe naklejki z mini obrazkami. Natan ponownie wybrał motyw dinozaura.

Z mniej oczywistych rzeczy, które znalazły się w naszej wyprawce, są np. pojemniki na żywność. Natanowi zdarza się nie zjeść obiadu w przedszkolu. Pakujemy wtedy jedzenie na wynos i zabieramy do domu. Nie kupowałam żadnego specjalnego pojemnika, a wybrałam jeden z domowej „kolekcji”. Mamy jeszcze segregator na prace plastyczne, ale o tym opowiem Wam innym razem :)

Tego w naszej wyprawce nie ma

Uf, nasza lista dobiegła końca. Dużo, mało rzeczy ? Czy Twoja lista pokrywa się z naszą?

Zauważyłam, że na listach wyprawkowych dla przedszkolaka często pojawia się plecak. W naszym przypadku to zupełnie zbędna rzecz. Owszem mamy mały plecaczek i sprawdził się on doskonale na wakacjach.Nie widzę jednak potrzeby kupowania dedykowanego plecaka do przedszkola. Mieszkamy rzut beretem od placówki, a i Natan niczego do przedszkola nie zabiera. Wyjątkiem jest poniedziałek, kiedy to dzieci mogą przynieść swoją zabawkę. Ale nie trzeba pakować jej od razu do plecaka, rączki wystarczą :)

Przygotowując wyprawkę dla Natana, zrobiłam zapas pieluchomajtek, mokrych chusteczek, kupiłam dodatkowy krem na odparzenia. A Natan zrobił nam psikusa i dokładnie na dwa tygodnie przed pójściem do przedszkola, zrezygnował z pieluch. Aby nie zaburzać odpieluchowania, pieluch nie zanosiłam już do przedszkola.

Na naszej liście nie ma także żadnych artykułów plastycznych, biurowych oraz higienicznych (pomijając rzeczy do mycia zębów). Wszystko to zapewnia nasze przedszkole. Czytając różne listy wyprawkowe, natrafiłam na takie, gdzie wymieniano bloki, ryzy papieru, kredki, farby, a nawet ręczniki papierowe, czy papier toaletowy (Serio!) Czy tak powinno być, czy to zgodne z prawem? Odsyłam do portalu MamaDu oraz Aleksandry z Lilma, które poruszają ten temat i wyjaśniają, kto (rodzic, czy przedszkole) powinien zapewnić artykuły plastyczne, higieniczne, czy biurowe. Warto przeczytać.

Zadbaj o wspomnienia

Mój syn został oficjalnie przedszkolakiem! Nie byłabym sobą, gdybym czegoś nie przygotowała na ten ważny dzień. Stworzyłam dla Natana personalizowaną grafikę z tekstem „Mój pierwszy dzień w przedszkolu”. Znalazła się tam data rozpoczęcia przedszkolnej przygody, nazwa placówki (tutaj celowo zamazana) i nazwa grupy. Przygotowałam także tabliczkę z napisem „Mamo! Otrzyj łzy”—możesz zobaczyć ją na naszym Instagramie. Jestem ogromnym fanem łapania wspomnień. I do tego Was także zachęcam. Sposobów jest mnóstwo. A jednym z nich, jest skorzystanie z naszych tabliczek-ramek — stworzyłam personalizowane zestawy dla przedszkolaków, ale i dzieci rozpoczynających przygodę ze żłobkiem i szkołą.

Podsumowanie

Na koniec, nasza lista w punktach. Takie kompendium, dla chcących np. skopiować listę:

  • Kapcie, dwie pary,
  • Worki na ubrania zmianę — dwie sztuki,

Ubrania na zmianę:

  • Koszulki z krótkim rękawem – 3 sztuki,
  • Spodnie długie — jedna para,
  • Krótkie spodenki – 2 pary,
  • Majtki – 3 sztuki,
  • Skarpetki – 3 pary,
  • Bluza na długo rękaw,
  • Spodnie i kurtka przeciwdeszczowa,
  • Kalosze,
  • Kapelusz przeciwsłoneczny,
  • Środek na komary i kleszcze (spray + Tickless),
  • Krem przeciwsłoneczny SPF 50,
  • Krem ochronny na wiatr i niepogodę,
  • Szczoteczka, kubek i pasta do zębów,
  • Płaska poduszka,
  • Otulacz bambusowy,
  • Prześcieradło na gumce,
  • Przytulanka,
  • Naklejki z podpisane.pl,
  • Marker do podpisywania rzeczy,
  • Pojemnik na żywność,
  • Segregator na prace plastyczne,
  • Tabliczki-ramki do zdjęć.

Jeszcze raz powtórzę pytanie z początku posta. Gotowi na przedszkole? Mam nadzieję, że nasze rady i lista były dla Ciebie pomocne. Powodzenia dla wszystkich przedszkolaków i… rodziców, bo często adaptacja jest ciężka dla rodzica, niż dziecka. Coś o tym wiem! :)

Ps. Nie jest to wpis sponsorowany. Wszystkie rzeczy kupowaliśmy sami, niczego nie dostaliśmy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *